Logistyka kiedyś i dziś. Ewolucja czy rewolucja?

Krajobraz rozwiązań logistycznych nieustannie się zmienia, a ostatnie 15 lat szczególnie wpłynęło funkcję operatorów logistycznych w retailu. Czy możemy mówić o rewolucji w logistyce?

Współcześnie operator logistyczny to więcej niż outsourcer; znacznie bliżej mu do partnera biznesowego przejmującego zobowiązania w zakresie magazynowania i dystrybucji towarów. Oferuje najczęściej usługi takie jak opracowywanie procesów logistycznych, projektowanie magazynów wraz z wyborem lokalizacji, składowanie i zarządzanie zapasami, pakowanie i przepakowywanie, etykietowanie i wprowadzanie drobnych napraw, realizowanie zamówień B2B i B2C, obsługa zwrotów i reklamacji czy zamawianie (wraz z zarządzaniem) materiałów marketingowych i opakowań.

Jak widać, lista jest długa – choć nie zawsze taka była. Od kiedy zakres obsługi operatorów kształtuje się w ten sposób? Co sprawiło, że zmiany były konieczne? I jakie kierunki rozwoju można na tej podstawie przewidzieć?

Krótka lekcja historii logistyki

Ostatnie 50 lat to dynamiczny rozwój różnych rozwiązań logistycznych. Jakie są najważniejsze wydarzenia historii logistyki ostatnich dziesięcioleci?

W Polsce lata 90. były szczególnie istotne dla rynku sprzedaży detalicznej. Reforma gospodarcza i przygotowywanie się do wstąpienia do Unii Europejskiej, pojawianie się coraz więcej zagranicznych przedsiębiorstw na polskim rynku i próba dostosowania się polskich firm do zachodnich standardów – oto, co kształtowało rynek sprzedaży (a w tym zdynamizowało zmiany w logistyce) w latach 90. ubiegłego wieku.

Logistyka 20 lat temu

Jak wyglądał krajobraz logistyki na początku XXI wieku? E-sklepów było niewiele i nie były jeszcze popularnym kanałem sprzedaży; platforma Allegro stawiała swoje pierwsze kroki, a zagranicznym podmiotom zdecydowanie rzadziej niż współcześnie zależało na inwestycji w Polsce, posiadającej niewystarczający poziom penetracji Internetu i dostępności do komputerów. Dlatego zdecydowana większość, a w zasadzie prawie całość operacji logistycznych, była związana z rynkiem B2B: wysyłką towarów do sklepów, hurtowni czy innych punktów dystrybucji.

Decentralizacja i bezrobocie

W pierwszej dekadzie XXI wieku panowały zupełnie odmienne warunki zarówno na rynku pracy, jak i na rynku powierzchni magazynowych. Po pierwsze, w tym okresie było kilkukrotnie mniej powierzchni magazynowej w Polsce niż aktualnie – szacuje się, że w 2004 roku było jej zaledwie 1,9 mln m kw.[1] – podczas gdy współcześnie firmy mogą korzystać aż z 16,3 mln m kw.2. Intensywny wzrost przestrzeni magazynowej obserwowany był w latach 2004-2008 oraz od 2015 roku do dzisiaj włącznie.

Co więcej, mniej liczne powierzchnie magazynowe były często w posiadaniu przedsiębiorstw produkujących czy importujących towary – przez co najczęściej były zlokalizowane przy siedzibach firm, niekoniecznie zaś w najwygodniejszych logistycznie lokalizacjach.

Zupełnie inna atmosfera panowała też na rynku pracy. Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce w pierwszych latach XXI wieku była wysoka i dochodziła do rekordowego progu 20 proc. w 2002 i 2003 roku[2]. Nie było wtedy mowy o problemach związanych z brakiem pracowników magazynowych na rynku – zupełnie inaczej niż współcześnie.

Technologia pierwszej dekady XXI wieku

Nie można także zapomnieć, że krajobraz możliwości technologicznych w tym okresie był odmienny od stosowanych współcześnie technologii. Istniał już oczywiście WMS (Warehouse Management System), jednak wciąż nie posiadał wielu znanych dzisiaj usprawnień. Do poprawnego obsłużenia procesów magazynowych konieczne było więc wykonanie wielu czynności związanych z uzupełnianiem papierów – na przykład wprowadzaniem danych z dokumentów do arkuszy kalkulacyjnych i innych aplikacji do zarządzania danymi.

Oczywiście część firm, a tym samym magazynów, używała już kodów kreskowych, które znacznie ułatwiały przyjmowanie towaru i kompletację zamówień – choć zdarzały się takie, w których trzeba było ręcznie rejestrować działania w papierowych dokumentach jako potwierdzenie wykonywania zadania, np. przenoszenia przedmiotów na paletę. Technologia RFID, znacznie ułatwiająca obecne procesy, wówczas „raczkowała”.

W związku z tym, magazyny początku XXI wieku były znacznie bardziej przepełnione niż współczesne, a ze względu na panujący „chaos magazynowy”, konieczne było zatrudnienie zdecydowanie większej ilości pracowników obsługujących procesy niż współcześnie.

Różne typy logistyki: 1PL, 2PL, 3PL i 4PL

Kilkanaście lat temu wiele przedsiębiorstw handlowych, zwłaszcza tych mniejszych, wciąż korzystało z modelu logistyki 1PL (First Party Logistics Services Provider) – czyli całkowicie wewnętrznego systemu transportu, magazynowania i dystrybucji towarów. Rynek szybko zorientował się jednak, że ten system nie zapewnia odpowiedniej wydajności w większych firmach – w efekcie coraz więcej z nich zaczęło w tym okresie korzystać z logistyki typu 2PL i 3PL.

Model 2PL to wczesne stadium outsourcingu, w którym firma – produkcyjna czy handlowa – przekazuje innej część obowiązków związanych z transportem, magazynowaniem czy dystrybucją, a sama zarządza całym procesem logistycznym. Oznacza to, że operatorem 2PL może być jedynie partner realizujący transport towarów na zlecenie klienta.

Natomiast operatorzy 3PL (Third Party Logistics Services Providers) przejmują od firm handlowych  czy produkcyjnych więcej niż jedną z funkcji logistycznych. Tak jak w modelu 2PL, to klient projektuje procesy logistyczne i magazynowe – zwiększa się jednak zakres obowiązków operatora, który musi dostosować się do wymagań klienta i nadzorować cały proces logistyczny – często od transportu do dostawców przez magazynowanie po dystrybucję.

Te dwa modele były dostępne na początku XXI wieku dla wielu średnich i dużych firm. W tym czasie, w wyniku zmieniających się potrzeb i oczekiwań, pojawiło się kolejne, bardziej zaawansowane rozwiązanie: 4PL. Operatorzy logistyczni pracujący w tym modelu nie tylko obsługują procesy logistyczne, ale też odpowiadają za projektowanie procesów – czyli w praktyce za zarządzanie łańcuchem dostaw (SCM). W Polsce ten system rozpowszechniał się w pierwszej dekadzie XXI wieku, choć wtedy zarezerwowany był tylko dla największych graczy na rynku.

Ewolucja  rozwiązań 4PL była silnie związana z redefinicją logistyki, która w tym okresie miała miejsce. Logistykę zaczęto postrzegać jako element łańcucha dostaw i planować holistycznie – często razem z zakupami i produkcją. Tak pojmowane SCM (Supply Chain Management) w rezultacie zaczęło odpowiadać nawet za większość wydatków w wielu firmach.

Centra handlowe kształtują logistykę B2B

Niezależnie od wcześniej opisanego rysu historycznego logistyki, dużym przełomem dla operatorów logistycznych okazały się też zmiany rynkowe w handlu detalicznym. Pojawienie się supermarketów, dyskontów i centrów handlowych oraz przeniesienie tam znacznej części tradycyjnego handlu wymagały od operatorów dostosowania się do nowych oczekiwań.

Nowością były nie tylko ścisłe wymagania centrów handlowych co do godzin dostaw, ale też niewielkie magazyny przy sklepach. W związku z brakiem przestrzeni w sklepach na dodatkowe operacje (prasowanie, pakowanie, foliowanie), operatorzy musieli wprowadzić szerokie zakresy usługi VAS (Value Added Service) oraz właściwie i płynnie przejąć je od swoich klientów.

W efekcie nowe dostawy towarów B2B musiały być małe i częste, z gwarancją dostawy towaru o określonej godzinie. Aby zapewnić idealną jakość towaru, wielu operatorów musiało wprowadzić nowe usługi związane z przygotowywaniem produktów do natychmiastowego ekspozycji i sprzedaży w sklepie. Dodatkowe zadania wymagały od outsourcerów przepracowania procesów magazynowych oraz zmiany w zespole i infrastrukturze magazynów.

E-commerce wprowadza rewolucję

Prawdziwą rewolucją dla logistyki okazał się jednak dynamiczny rozwój e‑commerce. Operatorzy logistyczni podejmujący się obsługi e-commerce musieli przygotować się na liczne zmiany w magazynach, aby obsłużyć niejednokrotnie małe zamówienia i przesyłki B2C – często w bardzo dużej ilości. Wprowadzone zostały więc szerokie zmiany w organizacji przestrzeni magazynowych, zatrudnieniu i zarządzaniu pracownikami, a także w procesach, technologiach i systemach.

W efekcie niektóre magazyny przekształciły się w mega centra dystrybucyjne obsługujące tysiące przesyłek dziennie. Trudno się dziwić zainteresowaniu wielu operatorów obsługą rynku e‑commerce – przy wartości polskiego rynku wynoszącej 51 mld złotych i wzrostach sięgających 18 proc. rok do roku, staliśmy się jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków e‑sprzedaży w Europie[3].

Organizacja magazynu

W przypadku magazynowania towarów B2C klasyczne rozwiązanie typu „wysoki skład” nie sprawdza się – w związku z czym magazyny dedykowane dla e-commerce musiały zostać na nowo rozplanowane tak, by pracownicy mogli łatwo pickować, kompletować i pakować towary.

Dodatkowo, coraz większe oczekiwania klientów operatorów logistycznych i samych konsumentów sprawiły, że pojawiły się nowe elementy oferty w ramach usług magazynowania i dystrybucji.

W porównaniu z tradycyjną logistyką B2B, zaczęła zmieniać się funkcja operatorów logistycznych. Z dostarczycieli usług magazynowych i dystrybucyjnych coraz częściej zaczęli być odpowiedzialni za sam produkt oraz współpracę z marketingiem w celu zaprojektowania opakowań czy realizacji akcji promocyjnych marek swoich klientów.

Nowe technologie

Z pomocą w przemianach oferty operatorów logistycznych przyszły nowe technologie, które w przeciągu ostatnich piętnastu lat dynamicznie zmieniały procesy w magazynach. Poniżej przykłady kilku innowacji technologicznych w magazynach.

  1. WMS Development. Dzięki coraz doskonalszym systemom zarządzania magazynem możliwe było ograniczenie „papierkowej roboty”, a tym samym przyspieszenie procesów magazynowych i unikanie ludzkich błędów.
  2. Integracja systemów informatycznych operatorów i klientów. Dzięki temu klient ostateczny może np. znać dostępność towarów w magazynie w czasie rzeczywistym.
  3. Wdrożenie systemów RFID. Technologia radiowa identyfikująca towary w magazynie znacząco zoptymalizowała kluczowe procesy przyjmowania towaru, kompletacji czy inwentaryzacji.
  4. Systemy pick-by-voice, pick-by-light i pick-by-vision. Nie tylko przyspieszyły proces kompletacji, ale też ułatwiły zadania pracownikom picku.
  5. Automatyzacja procesów magazynowych, np. taśmy przenoszące skompletowane produkty do pakowania czy automatyczne sortery sortujące paczki do różnych krajów lub na różnych kurierów.
  6. Robotyzacja magazynu, czyli wdrożenie robotów – na ten moment wykonujących najbardziej powtarzalne czynności.
  7. Testowanie dronów w ramach realizacji dystrybucji.

Bez tych technologii niemożliwym byłaby liczne zmiany takie jak optymalizacja kosztów, zwiększenie produktywności czy zapewnienie wysokiej jakości wykonywanych usług.

Klienci oczekują 5PL

E-commerce oczekuje od operatorów logistycznych przejmowania kolejnych zadań – tak, by w całości skupić się na „core” swojego biznesu. Pojawiła się potrzeba partnera, który holistycznie zaopiekuje się wszystkimi operacjami. Ten model współpracy z operatorem jest nazywany 5PL.

W modelu 5PL outsourcer nie tylko zarządza wszystkimi procesami transportu, magazynowania i dystrybucji towarów, ale dzięki integracji systemowej wielu funkcji biznesu w wirtualnym miejscu może zająć się na przykład obsługą płatności internetowych czy komunikacją z klientem końcowym. Takie usługi z pewnością ułatwiają e‑sklepom koncentrację swoich działań wokół samej sprzedaży produktów.

Kierunek zmian

Ostatnie 15 lat logistyki było związane z dynamicznymi przemianami. Operatorzy logistyczni musieli dostosować swoje usługi do zmian w gospodarce, przemian na rynku pracy oraz do oczekiwań klientów – firm i konsumentów. Tym samym musieli wdrożyć nowe rozwiązania technologiczne, by zapewnić jeszcze szybszą i zoptymalizowaną kosztowo logistykę najwyższej jakości.

Pytaniem pozostaje, jakie zmiany czekają nas w przyszłości. Na podstawie znanych nam już zmian historycznych i aktualnych tendencji na rynku, można spróbować wytypować kilka przemian, które prawdopodobnie nas czekają.

  1. Więcej produktów, więcej logistyki. Rosnąca populacja oraz bogacenie się społeczeństw rozwijających się będzie napędzać zapotrzebowanie na produkty – a tym samym na usługi logistyczne w wielu formach. Producenci i dystrybutorzy produktów oraz operatorzy logistyczni muszą przygotować się na zwiększenie popytu oraz zapewnienie odpowiednich technologii przyspieszających procesy i odpowiedniej ilości pracowników do ich obsługi.
  2. Rozszerzona rzeczywistość przy kompletacji. Dzięki rozwiązaniu pick-by-vision, już teraz można stosować rozwiązania AR (Augmented Reality) w magazynach, które mają pomagać pracownikom kompletacji. Według badań PwC, już w 2017 roku logistyka odpowiadała za 24 proc. zamówień okularów AR na świecie[4].
  3. Roboty w magazynach. Najwięksi operatorzy logistyczni już teraz testują rozwiązania pełnej lub częściowej robotyzacji magazynów. Bezbłędność robotów, brak problemów z zatrudnieniem odpowiedniej ilości pracowników oraz przyspieszenie procesów to kilka z czynników, które z pewnością wpłyną na dalszy rozwój robotyzacji w logistyce.
  4. Drony zamiast kurierów. Trwające od kilku lat próby dostaw kurierskich z pomocą dronów mają szansę zagościć na stałe w repertuarze logistyki ostatniej mili – zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie dron może szybciej dostarczyć zamówienie niż kierowca, wraz z opcją „the same day delivery”.
  5. Personalizacja logistyki. Tak jak w wielu innych dziedzinach biznesu, do logistyki z pewnością również dociera trend personalizacji. Choć od dawna wielu operatorów proponuje opcję np. pakowanie na prezent, najpewniej w przyszłości podobnych oczekiwań ze strony klientów będzie zdecydowanie więcej.
  6. „Srebrne” magazyny. Ze względu na starzenie się europejskich społeczeństw, operatorzy logistyczni będą musieli dostosować swoje miejsca pracy do potrzeb osób starszych. Tu wiele zależy od dostępnych technologii – dlatego warto je śledzić, by móc zapewnić odpowiedni komfort pracy starszym pracownikom.

Ostatnie 15 lat logistyki – ewolucja czy rewolucja?

Od lat 50-tych XX wieku zmiany w logistyce przebiegały stopniowo. Dopiero nagłe wzrosty e‑sprzedaży sprawiły, że operatorzy logistyczni musieli gwałtownie przyspieszyć zmiany w procesach i magazynach – tak, by dostarczyć oczekiwaną jakość i wydajność. E-commerce’owa rewolucja wyzwoliła w logistykach otwarcie na zmiany, chęć testowania nowych technologii i umiejętność patrzenia w przyszłość.

Sądzę, że przed nami kolejny intensywny okres ewolucji logistyki – dostosowywania się do potrzeb klientów i zmieniających się warunków gospodarczych. Dlatego ważnym zadaniem dla nas, logistyków, jest uważne śledzenie rynku, trendów konsumenckich i możliwości technologicznych – tak, by nie przespać najlepszych momentów na wprowadzanie usprawnień – a dodatkowo cały czas tworzyć i sprawdzać dotychczas nieznane czy jeszcze nieodkryte rozwiązania technologiczne.

[1] dr Adam Marcysiak, dr Agata Marcysiak, dr Anna Rak, „Zmiany na rynku powierzchni magazynowych w Polsce”, https://repozytorium.uph.edu.pl/bitstream/handle/11331/1878/Zmiany%20na%20rynku%20powierzchni%20magazynowych%20w%20Polsce.pdf?sequence=7

[2] Rynekpracy.pl, https://rynekpracy.pl/monitory/bezrobocie-1990-2010

[3] Cushman&Wakefield, „Jak ugryźć e-commerce w magazynie”

[4] PwC, „Five Forces Transforming Transport & Logistics. PwC CEE Transport & Logistics Trend Book 2019”, https://www.pwc.pl/pl/pdf/publikacje/2018/transport-logistics-trendbook-2019-en.pdf

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *