Dni zakupów. Singles’ Day i Black Friday

Listopad zakupami stoi. To miesiąc największych peaków sprzedażowych – nie tylko w e-commerce. Okazji do tego jest wiele. Pierwsza to Singles’ Day, popularny już nie tylko w Chinach. Kolejne – to Black Friday, Cyber Monday, a właściwie – jak próbowało nas przekonać w tym roku wiele e-sklepów – cały tzw. Black Week. Jak wyglądały tegoroczne „święta zakupów” w Polsce i na świecie?

Singles’ Day – zakupy nie tylko dla singli

Singles’ Day ma swój początek w 1993 roku, najpierw oddolnie, przez czworo studentów z Nanjing w Chinach. Chcieli oni świętować życie w pojedynkę, doceniając cyfrę „1”, poczwórnie znajdującą się w dacie 11.11 ustanowili ten dzień jako „Single Day”. Przez wiele lat święto to funkcjonowało w Chinach później wśród grup znajomych – jako pretekst do zabawy i spędzania czasu wspólnie.

W 2009 roku CEO Alibaby – Daniel Zhang – wykorzystał nazwę oraz ideę, aby zamienić ten dzień w największy zakupowy boom na świecie.

W 2018 roku sprzedaż w Chinach wyniosła 30 mld dolarów (w porównaniu z łączną sprzedażą podczas Black Fiday i Cyber Monday na poziomie 8 mld), ale to nie zaspokajało planów Alibaby. Rok 2019 przyniósł niebagatelne wzrosty, albowiem już w pierwszej minucie sprzedaży Alibaba pobiła rekord, przebijając całkowitą sprzedaż w tym dniu w 2018 roku. Jak podają zróżnicowane źródła – 11 listopada 2019 roku Alibaba zamknęła z łączną kwotą sprzedaży na poziomie 38,4 mld dolarów, co dało 26-procentowy wzrost rok do roku.

Współzałożyciel Alibaby – Jack Ma – w rozmowie z Reutersem podkreślił jednak, że nie jest w pełni usatysfakcjonowany z tegorocznych wyników. Po analizie ruchu zakupowego oraz opinii od użytkowników, którzy skarżyli się na brak czasu na zakupy (których musieli dokonać tylko przed i po pracy), zwrócił się do pracodawców z propozycją, aby tego dnia przydzielili pracownikom pół dnia wolnego[1].

Źródło: Statista.com

Chińczycy na zakupach

Chińczycy dokonali 1,3 miliarda zamówień, z czego aż 90 proc. dokonanych zostało poprzez smartfony. Z pewnością mieli z czego wybierać. Zacznijmy od tego, że tego dnia aż 1 milion produktów miał swoją premierę. Dodatkowo konsumenci mogli przebierać w produktach 200 tysięcy marek z 78 krajów. Najczęściej kupowane marki to amerykańskie Apple oraz Nike – pomimo odwrotu konsumentów z Chin od marek z USA. Bestsellerami sprzedażowymi była elektronika, odzież i akcesoria oraz perfumy i kosmetyki[2].

Zobacz więcej na temat e-commerce w Chinach.

Światowy event

W tym roku, zakupy w Singles’ Day poprzedził występ Taylor Swift w Szanghaju, który był streamingowany na dedykowanej platformie oraz w e-sklepach. Ponad 1000 celebrytów z całego świata, zwłaszcza tych związanych z modą i posiadających własne brandy odzieżowe, na różne sposoby nakłaniało do zakupów na platformie Tmall. Przykładem jest Kim Kardashian, która w livestreamingu informowała o nowej linii perfumów.

Globalność tego dnia wyrażała się nie tylko w obecności światowych marek na plarformach sprzedażowych należących do Alibaby, ale także w zakupach, dokonanych w formule cross-border. Jak podają dane – w tym roku ponad 500 milionów konsumentów spoza Chin uczestniczyło w tym zakupowym szaleństwie.[3]

Całonocne dostawy podczas Singel’s Day

Cały świat obiegły zdjęcia z sortowni oraz hubów kurierskich z Chin, w których pracujący całą dobę pracownicy próbują poradzić sobie z niebywałą ilością zamówień po 11 listopada. Uruchomiono nawet specjalne „szybkie pociągi”, które z prędkością 350 km/h, przewoziły paczki przez całą dobę pomiędzy 11 a 20 listopada. 3 miliardy paczek zostały doręczone do klientów w dniach 11-18 listopada. Eksperci podkreślają, że było to możliwe dzięki długoletnim inwestycjom Chińczyków w infrastrukturę drogową, kolejową i powietrzną, na którą od początku lat 90-tych dwudziestego wieku przeznaczano ponad 8 proc. PKB

Singles’ Day w Polsce

Od dwóch sezonów Dzień Singla pojawia się incydentalnie w polskich sklepach internetowych. W 2019 roku promocje tego dnia oferował Douglas, pisząc w swoich materiałach marketingowych, że wyraża uznanie dla wszystkich singielek i „power women”, które „każdego dnia imponują nam swoją siłą i niezależnością” oraz podkreślając ważną rolę miłości własnej, która „jest niezależna od innych – rodzi się w nas samych, a więc jest absolutnie szczera”.

Dodatkowo promocje można było znaleźć w takich sklepach jak: notino.pl, x-kom.pl oraz mediaexpert.pl.

Black Friday. Dobre złego początki

Black Friday (funkcjonujący u nas jako „Czarny Piątek”) to początek sezonu zakupowego, który datuje się na piątek po Dniu Dziękczynienia. W Stanach Zjednoczonych wywołuje wiele emocji. Już od najwcześniejszych godzin porannych przed największymi sklepami – głównie z elektroniką i odzieżą – ustawiają się długie kolejki. a sklepy w ten dzień są otwarte nawet przez całą dobę. Ale fakt – jest po co, bo obniżki w sklepach sięgają nawet 90 procent. Z kolei sprzedawcy zacierają ręce, albowiem w Stanach Zjednoczonych jest to najbardziej dochodowy dzień w ciągu całego roku.

Jest wiele wersji mówiących o początkach tego święta. Pierwsza z nich podkreśla związek z interwencjami policji, które odbyły się w Filadelfii w latach 60. XX wieku, kiedy ulice i sklepy były zatłoczone przez głodnych przecen mieszkańców. Druga z kolei odwołuje się do sposobu księgowania dokumentów sprzedażowych – ponoć tego dnia sprzedawcy przestają używać czerwonego atramentu, którym zaznacza się straty w bilansie, na rzecz czarnego atramentu, używanego do zapisywania zysków.[4]

Amerykański trend

Ze Stanów Zjednoczonych Black Friday rozprzestrzenił się na Europę. Najbardziej popularny jest na Wyspach Brytyjskich – choć znaczące obniżki na tamtym rynku najczęściej można spotkać w sklepach internetowych. Od kilku lat „świętowany” jest także w Polsce, jednak na rodzimym rynku nie ma co liczyć na obniżki takie jak w USA i UK.

W tym roku mieszkańcy USA wydali tego dnia tylko na zakupy online 7,4 miliarda dolarów (co łącznie z Cyber Monday da kwotę 10 mld dolarów)[5]. To – jak podają eksperci Adobe – wzrost w stosunku do ubiegłego roku aż o 14,5 proc. Reuters opisywał ten dzień jako „wybitnie niezatłoczony” w sklepach stacjonarnych, podkreślając, że sprzedaż naprawdę przeniosła się do internetu

Z kolei Brytyjczycy dokonali zakupów za 3 miliardy funtów,[6] z czego ponad 70 proc. także przez internet. Nie ma jednoznacznych danych, określających jaką sumę w tym roku wydali w Black Friday (czy cały Black Weekend) Polacy. Szacunki mówiły o 2,5 mld złotych, a średnia wartość koszyka online miała osiągnąć około 360 złotych[7].

Fakefriday?

Najnowszy raport Deloitte pt.: „Zakupy świąteczne 2019. Prezentacja wyników badania świątecznych zwyczajów konsumenckich w Polsce i w Europie, wydany w listopadzie 2019, pokazuje, że aż 69 proc. Polaków pozytywnie ocenia stan polskiej gospodarki. Aż 73 proc. podkreśla, że wyraźnie poprawiła się ich sytuacja finansowa, co – w porównaniu do innych europejskich krajów – plasuje nas w czołówce najbardziej optymistycznych nacji.

Aż 74 proc. Polaków (podobnie jak Portugalczyków, Rosjan i Hiszpanów), deklaruje (dane sprzed 29.11), że zrobi znaczące zakupy przedświąteczne w Black Friday. To więcej niż średnia europejska, która plasuje się na poziomie 68 proc. [8]

W Polsce Black Friday nie ogranicza się do jednego dnia, powstają zatem hybrydy typu: Black Week, Cyber Black Week, Czarny wtorek/środa/czwartek i wiele wiele innych. Sklepy mają świadomość, że muszą przykuć uwagę klientów i dłużej niż w Europie lub USA, przygotowywać swoich klientów na wyprzedaże.

Te zaś oscylują – w komunikacji firm – głównie na poziomie 20 procent.  Jak to podsumowywała firma badawcza Deloitte, w ubiegłym roku, pomiędzy piątkiem 16 listopada a piątkiem 23 listopada, prawdziwa obniżka cen analizowanych kategorii produktów wynosiła średnio tylko o 3,5 proc.[9] Czyżby zatem Black Friday był – jak twierdzą przeciwnicy tego święta konsumpcjonizmu – jedynie „fakefriday”?

(Anty)konsumpcja

Tegoroczny Black Friday wywołał w Polsce i na świcie znaczący ruch sprzeciwu. Aktywiści w wielu krajach w różnych formach wyrażali swój sprzeciw wobec kompulsywnych zakupów. Hasła typu: „buy less”, „Nie potrzebujesz, nie kupuj” czy „Love is all you need”, pojawiające się zarówno na internetowych forach, w social mediach, jak i w miejscach sprzedaży, takich jak galerie handlowe (głośna akcja Greenpeace w Krakowie). Inicjatywa Fashion Revolution Poland zwracała w tym roku uwagę nie na problem finansowy tego wydarzenia, ale na problem natury psychologicznej, związany z niskim poczuciem własnej wartości.

Nie możemy jeszcze mówić o „rewolucji konsumenckiej”, ale oddolne ruchy odnawiania ubrań. Są to m.in renowacja butów czy nakłaniania konsumentów do zakupów polskich marek lub wysokojakościowych ubrań, które przetrwają dłużej – skłaniają do myślenia.

[1] https://www.reuters.com/article/us-singles-day-alibaba/alibabas-jack-ma-says-singles-day-shopping-results-miss-expectations-idUSKBN1XN1TV

[2] https://www.practicalecommerce.com/alibabas-2019-singles-day-38-4-billion-200000-brands-78-countries

[3] https://news.cgtn.com/news/2019-11-11/Singles-Day-helps-understand-how-Chinese-values-are-shaping-the-world-LwJGDEpPCE/index.html

[4] https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22669902,black-friday.html

[5] https://www.cnbc.com/2019/11/30/black-friday-shoppers-spend-record-7point4-billion.html

[6] https://www.polishexpress.co.uk/podsumowanie-black-friday-mieszkancy-uk-wydali-rekordowa-sume-zobacz-czego-kupilismy-najwiecej

[7] http://www.egospodarka.pl/160488,Black-Friday-swietem-RTV-i-AGD,1,39,1.html

[8] Deloitte, Zakupy świąteczne 2019. Prezentacja wyników badania świątecznych zwyczajów konsumenckich w Polsce i w Europie, listopad 2019

[9] Deloitte, Zakupy świąteczne Polaków 2018

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *